Koncert rockowy – sposób na wieczorną nudę

Koncert rockowy – sposób na wieczorną nudę

Dobry rock to lek na całe zło, na wieczorną nudę, chandrę i nijakość w życiu!

Wielu z nas na co dzień jest poważnymi biznesmenami, nauczycielami, urzędnikami. Jednak gdy w naszym mieście na zagrać ulubiona kapela rockowa z czasów młodości, od razu serce zaczyna szybciej bić, krew szybciej krąży, i zaczynamy zastanawiać się gorączkowo, czy uda nam się tego wieczoru wyrwać z domu, i w jaki sposób możemy zrobić wszystko, by na tym koncercie się pojawić. To właśnie ten moment, kiedy mamy ochotę zrzucić nudne codzienne ciuchy, założyć skórzaną kurtkę i glany, i wypić hektolitry zimnego piwa, podczas wspólnego śpiewania refrenów, które każdy doskonale zna. Koncerty rockowe to synonim wyluzowania, dobrej zabawy, szaleństwa, i w pewnym sensie – starych dobrych czasów. To nie tylko doskonała muzyka, ostre rytmy i długie włosy wokalisty. To także starzy znajomi, których możemy spotkać na koncercie, to najpiękniejsze wspomnienia z czasów, gdy się samemu nosiło długie włosy i buntowało przeciwko wszelkim wpajanym nam zasadom, ale przede wszystkim – kiedy się żyło pełną piersią. Jeśli więc jesiennym wieczorem znajomy wyciąga cię na rockowy koncert, nie zastanawiaj się długo. Może on skutecznie zaleczyć twoje rany po niespełnionej miłości, pozwoli zapomnieć o wrednym szefie, a za to przypomni ci wszystko, co było najpiękniejsze w twoim życiu! Wielu z nas na co dzień jest spokojnymi, porządnymi obywatelami, ale gdy tylko mamy możliwość, zmieniamy się w miłośników starego dobrego rocka, trzęsiemy głowami, wykrzykujemy refreny piosenek i budzimy się z niemiłosiernym kacem, który jest jakby efektem ubocznym naprawdę fantastycznego wieczoru.

Na ryby!

Na ryby

Dla wielu panów, zwłaszcza w średnim wieku i starszych, nie ma lepszego sposobu na spędzenie wolnych chwil niż wyprawa na ryby!

Wędkowanie zdecydowanie wciąga. Wielu wędkarzy jest także święcie przekonanych, że tak naprawdę udana wyprawa na ryby nosi w sobie znamiona pewnej wiedzy tajemnej. Nie wystarczy przecież wziąć wędkę, przynęty i zamoczyć kija. Łowienie ryb z prawdziwego zdarzenia wiąże się przede wszystkim z wiedzą na temat siedlisk danego gatunku ryb – czy lepiej jest łowić je z brzegu czy może z łódki na środku jeziora. Pora dnia także ma znaczenie – niektóre ryby najlepiej biorą rano, inne wieczorem i w nocy, a jeszcze inne przez cały dzień tak samo. Równie ważne są odpowiednie przynęty. Ryby drapieżne będą zainteresowane raczej czymś mięsnym, a drobne preferują inny pokarm. Choć siedzenie na brzegu jeziora czy rzeki i wpatrywanie się w spławik jest ukochaną czynnością wielu osób, to niekoniecznie jest to jedyna opcja dla osób marzących o świeżej rybce na obiad. Zdecydowanie więcej zaangażowania wymaga łowienie na spinning, jednak wymaga też większej wprawy i doświadczenia. W zależności od miejsca zamieszkania, co w Polsce jednak jest utrudnione, ciekawym doświadczeniem może być połów w rość rwącym, górskim potoku. Tam również wykorzystuje się metody podobne do spinningu, aby zachęcić nieszczęsną ofiarę jak najlepiej. Zwykła wędka nie zda egzaminu w wartkim nurcie rzeki. Po połowie dość przykrą czynnością jest niestety sprawienie ryb, choć z drugiej strony jest ono zapowiedzią pysznej kolacji. Zwłaszcza w letni wieczór nad jeziorem… Nic tak nie smakuje jak świeżo i własnoręcznie złapana, grillowana ryba.

Napisz książkę!

Napisz książkę

Pisanie jest doskonałą formą relaksu dla ciała i duszy, i warto spróbować w tym swoich sił.

Jeśli nie masz problemu z wyrażaniem własnych myśli, i lubisz kreować swoje własne historie na papierze, może warto pomyśleć o tym by wydać książkę. Nie oznacza to oczywiście, że musisz sobie postawić za punkt honoru zostać pisarzem bestsellerów, jednak warto spróbować swoich sil w pisaniu, jeśli ma się ku temu talent. Pisanie, na przykład pamiętników, jest doskonałym sposobem na odprężenie się. Pozwala nam zapomnieć na dłuższy czas o troskach, codziennych problemach, a przy okazji takie pisanie sprawia, że dokonuje się swego rodzaju terapia naszej duszy. Gdy pojawia się nam pomysł napisania książki, najczęściej młodzi pisarze myślą o wydaniu czegoś w rodzaju autobiografii, własnego pamiętnika, czy opowieści bazującej na ich własnych przeżyciach. Trzeba jednak przyznać, że aby pisać powieści autobiograficzne, należy mieć naprawdę spore zaplecze, i mnóstwo barwnych przeżyć. Jeśli jednak koniecznie chcemy przelać na karty książki swoje przemyślenia i przeżycia, możemy spróbować wymyślić całkowicie fikcyjną historię, której bohaterowie będą mieli pewne nasze cechy, lub będą przeżywać to, co nam się zdarzyło w życiu naprawdę. Fikcja literacka może być odzwierciedleniem naszych przeżyć, jednak najważniejsze jest to, by była ciekawa. Nie oszukujmy się, zawiedziona miłość czy kolejny nieudany związek raczej nie będą interesującą historią dla czytelników. Jeśli jednak tę nieudaną miłość opiszemy w oszałamiający sposób, na niebanalnym tle, czy bohaterami tej miłosnej powieści będą osoby bardzo nietuzinkowe i nietypowe, wówczas stworzymy coś interesującego!

Wesołe miasteczko nie tylko dla dziecka

Wesołe miasteczko nie tylko dla dziecka

Gdy do miasta zjeżdża wesołe miasteczko, frajdę mają wszyscy – dzieci, rodzice, młodsi i starsi!

Wesołe miasteczka to jedna z prymitywnych form rozrywki, którym poddawali się ludzie setki lat temu. Wówczas nie było w sklepach zabawek, nie miało się gier komputerowych, ani nie można było w każdej chwili spakować się i wyjechać na wycieczkę, by pozwiedzać i pobawić się w parku linowym, czy skoczyć na bungee. Wówczas wesołe miasteczko było wielkim wydarzeniem – już zanim zjechało, na wiele tygodni przedtem ludzie nie mówili o niczym innym. Każdy marzył, by mieć pieniądze na różne rozrywki, dzieci skrupulatnie zbierały grosz do grosza, by wydać pieniądze na huśtawki i karuzele, czy zobaczyć się w gabinecie luster. Nawet dorośli na wiele dni przed wesołym miasteczkiem nie mówili o niczym innym – małe miasteczka żyły tym wydarzeniem przed, i jeszcze długo po nim. Rozrywka dla dzieci i dla dorosłych to właśnie różne urządzenia, które mają na celu wyzwalać adrenalinę, pozwalają poczuć strach przed wysokością, ciemnością czy prędkością. I choć wiemy, że to wszystko jest na niby, że wszystko jest bezpieczne i kontrolowane, to wesołe miasteczko od wielu lat wywołuje dokładnie takie same wrażenia, jak dawno temu – i dokładnie takie, jakie ma wywoływać. Dzieci chętnie zmierzą się ze swoją ciekawością fruwają w powietrzu na karuzeli, zaś dorośli zmierzą się ze swoim strachem, wchodząc na diabelski młyn lub rollercoaster. Wbrew pozorom, wesołe miasteczka w dużej mierze są przeznaczone właśnie dla dorosłych, gdyż naprawdę dostarczają dużo wrażeń, i są przeznaczone do wzbudzania strachu nawet u odważnych osób.

Haftowanie, szycie i inne ręczne robótki.

haftowanie

Szycie ręczne to zanikająca dziś umiejętność. A szkoda!
Tak naprawdę do podstawowych umiejętności obok ubrania się czy umycia powinno należeć szycie. Absolutnie każdemu choć raz w życiu zdarzyło się, że urwał mu się guzik czy rozpruło ubranie, zwłaszcza w najmniej oczekiwanym momencie. Zamiast się wtedy w pośpiechu przebierać złorzecząc pod nosem, wystarczyłiby wziąć igłę z nitką i zacerować dziurę lub przyszyć guzik. To jedna strona umiejętności szycia – praktyczna. Jednak z drugiej strony szycie ręczne oraz zwłaszcza haftowanie może być i w zasadzie jest prawdziwą sztuką.
Wiele osób z sentymentem przechowuje ręcznie haftowane serwetki, pościel czy obrazki. Obecnie ceny takich wyrobów są niebotyczne, a przecież kiedyś każda szanująca się pani domu potrafiła haftować, chociażby podstawy. Równie rzadką umiejętnością jest dziś dzierganie na drutach. A przecież z kłębka wełny czy akrylu można wyczarować prawdziwe cuda! Niejedna osoba marzy o prawdziwym, ręcznie robionym szaliku na drutach czy oryginalnym, jedynym w swoim rodzaju swetrze. Robótki na drutach wymagają zdecydowanie zaangażowania i cierpliwości, dlatego też tak niewiele osób ma czas i chęci, aby się tego nauczyć. O wiele bardziej subtelne od dziergania na drutach jest szydełkowanie. Szydełkowe serwetki to prawdziwe, misterne dzieła sztuki, czasem aż trudno uwierzyć, że to jedynie subtelnie spleciona ze sobą za pomocą drucika nić.
Szycie, haftowanie i szydełkowanie to idealne rozwiązanie na długie zimowe wieczory. Choć nauczyć się tego może każdy, wymaga to zdecydowanie wielu lat praktyki.

1 2 3 16